ufoludekBoże Narodzenie

Srebrzysta i giętka Jowiszanka usadowiła się wygodnie przed ekranem. Emocje rozgrzewały jej styki i łącza.
- To dopiero będzie zabawa! Przyjęcie pod hasłem „Wierzenia i zwyczaje z odległego ziemskiego świata „ .
- Zobaczmy, co jest w archiwum?
Sięgnęła głęboko w czas. Gwiazdy podpowiedziały jej gdzie szukać. A właściwie położenie jednej z nich, Betlejemskiej, w pierwszym roku Nowej Ziemskiej Ery.
Ułożyła się wygodnie, a czytnik dostarczał mózgowi coraz więcej wiadomości.
Święto Bożego Narodzenia obchodzone jest rok w rok, o tej samej porze.


- Może być.
Dużo w nim różnych wątków. Nie bardzo wiedziała, jak połączyć je ze sobą.
- Ale ciało, to bardzo ważny motyw - pomyślała.
- Może najważniejszy, bo dalej były same niejasności.
- Święto narodzin Boga. To przeczy logice. Jak może przyjść na świat ten, który go wcześniej stworzył i jest nim?
- Dlaczego ma się oblec w ciało, skoro jest wszechobecny?
- Czy zamykając istotę boską w ciele, tak jak kiedyś On ich, ludzie chcieli Go ukarać? Czy też mieli nadzieję, że wtedy ich zrozumie?
- A może ciało było od nich darem! Najcenniejszym na ich planecie.
- Skoro tak, to najważniejszym elementem zabawy będzie uczta. Karmienie ciała.
Tu popatrzyła z niesmakiem na swoje metaliczne, wrzecionowate kształty. Pokarm dla ciała. Uczta może być tylko wirtualna. Ale jak przełożyć na język cyfrowy smak, konsystencję, chrupkość. Uczucia i odczucia ludzi. Pojęcia nieznane. To prawie niemożliwe.
Nagle w ciąg jej myśli włączył się komunikat Naczelnego Konstruktora.
- Na naszą planetę dotarł z Ziemi statek kosmiczny z niezwykłym ładunkiem, ludzkim DNA.
– Ha, więc teraz to my stworzymy ciało! Pomyślała.

Ania Marek

 

 

Joomla Template - by Joomlage.com