tytulPraga - część trzecia

Hradczany

Wstajemy - jak na wakacje prawie w środku nocy - czyli około ósmej rano i pędzimy na śniadanie. Sala restauracyjna nabita po brzegi. Bufet niby dobrze zaopatrzony ale notorycznie brakuje … parówek. Czemu? Tej zagadki nie udało nam się rozwiązać do końca pobytu.

Wczoraj wieczorem stojąc na wschodnim brzegu Wełtawy oglądaliśmy pięknie oświetlone Hradczany. Dziś przeznaczamy na nie cały dzień.
Królewska dzielnica Hradczany powstała w XIV w. na zachodnim, wysokim brzegu rzeki.
W jej skład wchodzi kompleks zamku królewskiego z IX wieku, bazylika św. Jerzego, słynna Złota Uliczka, ogrody królewskie, Belweder oraz budowana przez 6 stuleci, katedra św. Wita. Jej elementami są także: całe byłe miasto Hradczany włącznie z obszarem zajmowanym przez Loretę oraz dzielnicę Nowy Świat.
My do tej bogatej oferty dorzucamy jeszcze Bibliotekę Strahowską.

gwardPo pierwsze - Zamek Królewski i ogrody
Według księgi rekordów Guinessa jest to największy pod względem zajmowanej powierzchni zamek na świecie. Nie mamy szans zwiedzić całego, więc szwendamy się dookoła. Jesteśmy zachwyceni ogrodami i gwardzistami pełniącymi wartę na Pierwszym Dziedzińcu. Ich mundury zaprojektował sam Teodor Pistka – zdobywca Oscara za kostiumy do filmu Amadeusz.

ogrody2

 

ogroddy1

 

ogrody3

Po drugie - Katedra św. Wita
Katedra św. Wita była tym magnesem, który przyciągał mnie do Pragi najbardziej. Poprzednio mogłam tylko popatrzeć na nią z zewnątrz, bo szalony przewodnik pognał nas dalej.
Katedra to jeden z cenniejszych przykładów architektury dojrzałego gotyku i neogotyku w Europie Środkowej.
Budowano ją bardzo długo i w kilku etapach. W latach 1344–1385 powstała część wschodnia, wraz z elewacją południową, w latach 1870-1929 roku dokończono całość.
Teraz nareszcie mogę wejść do środka. Katedra zawiera cenne dzieła rzeźby i malarstwa. Spoczywają w niej władcy Czech i przechowywane są insygnia koronacyjne królów czeskich w tym Korona Świętego Wacława. Wraz z setkami turystów oglądamy te wszystkie skarby, zadzieramy głowy i zachwycamy się, zachwycamy i zachwycamy.

 

k4

 

k2

 

k3

 

k5

 

k7

 

k6

 

k8

 

uliczka1Po trzecie - Złota Uliczka
Dawniej nazywała się ulicą Złotniczą i prawdopodobnie była siedzibą miejscowych złotników – Żydów pracujących dla zamku. Stoją tu maleńkie kolorowe domki wpasowane w gotyckie mury obronne. Według legendy mieszkali tu przeróżni magowie i alchemicy. A jaka jest prawda? Tego nie wie nikt.
Cała Złota Uliczka jest dziś obiektem muzealnym. W porównaniu z otaczającymi ją monumentalnymi budowlami ma się wrażenie, że mieszkały tu krasnale.
Jest gorąco. Praskie mury rozgrzewają się coraz bardziej. Ania kupuje butelkę wody i jest toto najdroższa butelka wody w jej życiu. Ot, taka lokalna ciekawostka. Sezon polowań na turystów.

 

P1050619

 
Po czwarte - Biblioteka Strahowska
Miejsce mało znane, rzadko odwiedzane.
Kupujemy bilety i wspinamy się na piętro. Już na schodach czujemy ten cudowny, niepowtarzalny zapach starych książek, skóry i kurzu.
Jest to nie tylko największa biblioteka klasztorna, lecz również największy i najbardziej wartościowy księgozbiór w Czechach. Zawiera około 200 000 tomów, w tym kilka tysięcy rękopisów i starodruków. W ogromnych salach, na wysokich regałach stoją tysiące, tysiące książek. Drzemią w nich słowa i obrazy z minionych lat.

 

bib1

 

bib2
Po piąte – jesteśmy zmęczeni i głodni
Zwiedzamy, oglądamy, a głównie „wpadamy w zachwyt”. Aż do bólu. Aż do przesytu. W pewnej chwili wszyscy zgodnie stwierdzamy, że nieznośnie burczy nam w brzuchach. Mamy dość gotyku, chce nam się knedlików i piwa. Wsiadamy do metra i jedziemy do karczmy obok hotelu. Po chwili raczymy się zimnym, czeskim piwem. Za oknem po prawej stronie leje deszcz, ale za to po lewej jest zupełnie sucho. Cuda, panie cuda. Po obiedzie wychodzimy na suchą stronę, a tam cudów ciąg dalszy. Mokrą i suchą stronę niebo spina ogromna, podwójna tęcza. Pstrykamy zdjęcia i idziemy odpocząć.
Jutro czeka na nas położona w centralnej części Pragi, dawna dzielnica żydowska – Józefów.

 

t

 

t2

 

t1

 

Tekst - Jolanta Mirecka

Zdjęcia - Anna Okrzesik i Jolanta Mirecka

Komentarze   

0 #2 jolanta 2016-08-10 18:56
Oj, piknie było, piknie że hej!
Cytować
0 #1 ewka 2016-08-10 12:12
Wyście som Panie do tela pikne co cud. Fajnie się zwiedza..
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Joomla Template - by Joomlage.com