O drzewach

Już dużo drzew w życiu widziałam. To jest ogromne. Wielkie drzewo !!!
Ale to nie znaczy, że na niego nie wejdę. Podwójne zaprzeczenie. Znaczy, że wejdę! na nie, bo to drzewo. Czyli nie na niego. Nie nie. Może na nią ?
Muszę znaleźć odpowiednie miejsce. Nie to gładkie, to, do zjechania się nadaje.
Pani wchodziła na drzewa u dziadka w ogrodzie. Nie spadła nigdy. Kiedyś jak była młoda. Nie to co teraz. Teraz nie wchodzi. Zresztą nie wiem...

Grusza była łatwa. Tak mówiła. Wystarczyła niska gałąź i już coraz wyżej i wyżej i wyżej. Tylko, że jakby coraz cieńsze te gałązki były. Niewygodnie. Można złamać i szybko zlecieć. Spaść. Spadnąć ?
Ale ja nie jestem panią.   SySySySySyyySyyyySySyyyySyiSiSiSi 😁 Mnie jest łatwiej. Mogę wejść na samą górę i się przespać spokojnie. Potem jak zacznę się drzeć, to przyjedzie straż pożarna i mnie zdejmie.
Jeśli nie przyjedzie po dwóch dniach to zjadę tyłem. Gdy prędkość będzie za szybka, to wbiję se pazury, zrobię rowy hamujące i znajdę się na dole pod drzewem. Tak też można, tylko szkoda pazurów. Lubię mieć ostre.
SSySSySSySSySSySSSSyyyyS SSyyySSySySySySySySySySSSSSyyy
pa pa pa - tra la la..., kic kic kic sa sa sa
Nazywam się KISIA, od kiss !


AnPawlus

Joomla Template - by Joomlage.com