Cipiura

Wiedziona chęcią konfrontacji, udałam się na spotkanie autorskie Jana Nowickiego - aktora. Intrygujący, cyniczny drań, błysk w oku, drapieżny uśmiech. To był Nowicki jakiś czas temu, dość odległy. Teraz, no cóż, pilnuje żeby mu się nie wymskła sztuczna szczęka. Nic nie zostało z faceta. Teraz siedzi, niczego nie oczekuje, odcina kupony. Ma za złe. Także aktorom grającym w serialach. Ale już występy w reklamach, nie. Sam wystąpił w reklamie T-Mobile za pół miliona zł. Czy nie uważa, że to jest prostytuowanie się? - zapytałam. Nie, to są duże pieniądze, trudno się się oprzeć /fakt !/
Trochę dystansu do swojej starości wykazał w opowieści o tym, jak z siostrą przez 15 minut próbowali sobie przypomnieć, jak się nazywa to długie, cienkie, czerwone, z czego mama gotowała kompot. No co to jest ???
Właśnie...
C i p i u r a !!!   /niektórzy błędnie nazywają to rabarbarem/

 

Joomla Template - by Joomlage.com