upal2AO1Rozmowę z autorem książki  pt. #UPAŁ prowadziła
Ania Okrzesik

Tydzień temu, w czwartek 9 marca odbyło się w Willi Decjusza bardzo ciekawe spotkanie z Michałem Olszewskim, autorem wydanej dwa miesiące temu przez Wydawnictwo ZNAK książki pt. „#Upał”. Jest to niezwykła powieść, dziejąca się w środowisku dziennikarskim prawie tu i teraz. Wyczuwamy realia naszego miasta Krakowa. Jednak treścią powieść wybiega raczej w przyszłość. Sam autor mówi natomiast, że ta zadziwiająca akcja dzieje się już teraz, i co gorsze, nie będzie od tego odwrotu. Michał Olszewski nazywa swą powieść horrorem (!)  Naprawdę warto przeczytać.
Książkę można kupić przez stronę internetową Wydawnictwa ZNAK http://www.znak.com.pl - (niecałe 28 zł).
Spotkanie prowadziła Ania Okrzesik.
                           Zobacz jeszcze trzy zdjęcia z tego spotkania.


AO4

 

AO2

 

AO3


AO1


Recenzja książki w POLITYCE
:  
Tylko coś sprawdzę – i zagląda do telefonu. Wiele osób zna to poczucie, że coś ważnego ich omija kiedy nie zaglądają choć przez chwilę na strony z wiadomościami czy do mediów społecznościowych.

Bohater powieści Olszewskiego, dziennikarz miejski internetowego portalu, żyje poszukiwaniem newsów, a potem podkręca je tak, żeby „żarły”, czyli żeby coraz więcej ludzi w nie „klikało”. Z radością rzuca się w nurt informacji – w nocy sprawdza telefon, każde spotkanie może być źródłem dobrego tematu. Szybkość to wolność, jak mówi stażystom, a największym wrogiem jest nuda. Drugim bohaterem tej powieści jest język – z gotowych schematów i komunałów buduje się teksty i tak samo się rozmawia. Olszewski doprowadza do absurdu język newsa: „kontrowersyjny śnieg zaskoczył drogowców”, problem „skupia jak w soczewce” do tego stopnia, że „w mediach aż huczy”. Teksty budowane z tych gotowców są śmieszne, ale książka Olszewskiego – z zawodu reportera i szefa krakowskiego wydania „Gazety Wyborczej” – choć ma elementy satyryczne – przeraża. Jest czarną wizją rzeczywistości, w której zacierają się granice wrażliwości, wszystko staje się dopuszczalne. Można tak „podkręcić” newsa, że ktoś zginie. A co się dzieje, kiedy umysł, który pracuje non stop, nie da rady gromadzić tylu informacji?

Powieść Olszewskiego jest ostrzeżeniem. Podobnie jak popularny serial „Black Mirror”. I nie jest to przyjemna książka – chce się uciec od tego języka. Ale nie można, bo jeśli chcemy „coś sprawdzić w telefonie”, to znajdziemy tam to samo i tę samą nakręcającą się spiralę. Czytelnik niemal słyszy tykającą bombę, a źródłem grozy nie jest wcale tytułowy upał. Tylko sztuczna rzeczywistość, która zastępuje prawdziwe życie.

MO    Michał Olszewski, #Upał, Znak, Kraków 2017, s. 320

     Źródło recenzji :  POLITYKA cyfrowa

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Joomla Template - by Joomlage.com