Witraże w krakowskich kamienicach

wit

Znakomitą większość zaprezentowanych tu fotografii wykonał nieznany nam bliżej pan ©Kęcija. Jego autorstwa są również komentarze.
Witraże w budynkach mieszkalnych przede wszystkim były przeznaczone dla ich mieszkańców, a nie dla szerokiego ogółu, nie dla znawców sztuki. Miały charakter utylitarny, były skromniejsze, o mniej tematycznie rozbudowanej treści i gamie kolorystycznej.

Aby podnieść prestiż kamienicy, architekt już od początku projektowania planował zdobienie jej witrażami. Najbardziej rozpowszechnione było umieszczenie witraży w oknach klatek schodowych, w nadświetlach bram frontowych, w świetlikach nad klatką schodową. Czasami witrażami upiększano najbardziej reprezentacyjne mieszkania. Witraże były oczywistą, niewątpliwą oznaką bogactwa, dlatego niektórzy właściciele starych kamienic (XIX w.) zamawiali nowe witraże w okna klatek schodowych. To miało podnieść prestiż kamienicy i odpowiednio – cenę mieszkania. Projektując okna westybulu lub klatki schodowej architekt już w projekcie zakładał formę przyszłego witraża.
Witraże krakowskie są szczególne. Po pierwsze dlatego, że zachowało się ich stosunkowo dużo w porównaniu z innymi polskimi miastami. Po drugie, stanowią spójny zbiór, którego uderzającą cechą jest rodzimy charakter (wykorzystywanie jako motywów rodzimych roślin, stosunkowo niewielka ich stylizacja). Większość krakowskich witraży z okresu secesji, zarówno anonimowych, jak i zaprojektowanych przez znanych twórców: Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera, Kazimierza Sichulskiego, Karola Frycza, wykonano w jednej firmie, czyli w Krakowskim Zakładzie Witrażów.
Zachwyca specyficzne piękno witraża secesyjnego oraz jego walory estetyczne w strukturze kamienicy mieszczańskiej z przełomu wieków. Poraża ogrom zniszczeń dokonanych przez człowieka na tej niepowtarzalnej i delikatnej materii. Szacuje się, że spośród kilkuset secesyjnych witraży kamienic krakowskich zachowało się około dwustu. Część zostaje zniszczona przy okazji wymiany okien, część przez wandali, część skradziona, część zdemontowana i już nie wróciła na swoje miejsca
Krakowski Zakład Witrażów założyli w 1902 roku Władysław Ekielski i Antoni Tuch. Jednak naprawdę rozwinął się dopiero wtedy, gdy odkupił go od nich w 1904 roku Stanisław Gabriel Żeleński, syn wybitnego kompozytora i brat znanego pisarza, Tadeusza Boy’a Żeleńskiego. Od 1906 roku do dziś (oczywiście w innej już formie) działa w tym samym miejscu, w kamienicy przy Krasińskiego 23. W okresie secesji był jednym z najważniejszych ośrodków sztuki witrażowej w naszej części Europy
Zakład nieprzerwanie funkcjonuje do dzisiaj; w 2000 został zakupiony przez Piotra Ostrowskiego, który oprócz zakładu urządził tutaj Muzeum Witrażu. Jest to jedyna o takiej tematyce placówka w Polsce.
Jako uzupełnienie stałej ekspozycji zbiorów historycznych, w tzw. "żywym muzeum" można przyjrzeć się procesowi powstawania witraży. Wykonywane są one w pracowni przy użyciu tradycyjnej, niezmiennej od lat techniki. Zachowano także oryginalny charakter wyposażenia pracowni oraz wnętrz. Drugą część Muzeum stanowi Galeria Szkła Współczesnego, gdzie organizowane są wystawy czasowe.
Wykonanie zdjęć witraży nie jest łatwą sprawą, gdyż wszystkie pochowane są za bramami uzbrojonymi w domofony – mieszkańcy niechętnie wpuszczają obcych, toteż często trzeba wyczekiwać, aż ktoś wyjdzie lub wejdzie. Nieraz wielokrotnie trzeba podchodzić pod tą samą kamienicę i cierpliwie czekać. Autor zdjęć, © Kęcija, robi to wszystko amatorsko. Należą Mu się wielkie podziękowania za ogrom pracy i poświęconego czasu na udostępnienie tego ukrytego piękna. Nie udało mi się z autorem zdjęć skontaktować, ale mam nadzieję, że wybaczy tę formę publikacji jego dzieła.

 

w30

Radziwiłłowska 4 - genialny, fantastyczny tryptyk witrażowy zatytułowany „Apollo spętany” autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. Tryptyk znajduje się w Domu Towarzystwa Lekarskiego. Oprócz witraży Wyspiański zaprojektował klatkę schodową i salę posiedzeń, wszystko w stylu secesji.

 

w41

Klatka schodowa z witrażem centralnym "Apollo spętany"

w32

W roku 1897 Stanisław Wyspiański poznał młodego lekarza, który po zakończeniu studiów w Paryżu wrócił do Krakowa, aby objąć stanowiska docenta na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tym młodym medykiem był Julian Nowak, który podczas  wystawy w Sukiennicach zachwycił się pracami Wyspiańskiego. Wspólne zainteresowania sztuka francuską sprawiły, że obydwaj szybko się zaprzyjaźnili. Kilka lat później, w roku 1904, kiedy doktor Nowak pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Lekarskiego, zaproponował Wyspiańskiemu realizację kompleksowego projektu dekoracji krakowskiego Domu Lekarskiego. Budynek zaprojektowany przez Władysława Kaczmarskiego posiadał wiele nowoczesnych rozwiązań: centralne ogrzewanie, wentylację, elektryczność i telefon. Stanisław Wyspiański bardzo zaangażował się w realizację zadania i zaprojektował wyposażenie wszystkich pomieszczeń. Zaskakująco odmienna była kolorystyka, inna dla każdego z pokoi. Hall miał barwę intensywnie żółtą, piękny wystrój i balustradę z motywem liści kasztanowca. Na ścianie głównej znajduje się duże okno, w którym artysta umieścił wyjątkowy witraż – „Apollo spętany” lub według innej nazwy „Apollo – System słoneczny Kopernika”.

w34

 Dzieło pełne symboliki przedstawia syna Zeusa. Apollo przywiązany jest do kitary. To grecka odmiana liry, która symbolizuje umiar, harmonię i równowagę. Postać wyłania się z przestrzeni kosmicznej w otoczeniu wirujących planet. W witrażu Wyspiański połączył w postaci Apolla uosobienie boga słońca oraz lekarzy, utożsamił życiodajną moc słonecznego blasku ze zbawczą potęgą zstępującego na ziemię Chrystusa.

w35

 Artysta poprzez wprowadzenie układu planetarnego, nawiązał do Mikołaja Kopernika, patrona Towarzystwa Lekarskiego.

w36

Losy witrażu były tragiczne.  W czasie ewakuacji wojsk niemieckich w roku 1945 budynek Towarzystwa Lekarskiego został zniszczony.
Po wojnie, aż do końca lat sześćdziesiątych, budynek popadał w runę pełniąc różne funkcje. Jednak mimo tych tragicznych doświadczeń w latach siedemdziesiątych został poddany kompleksowej restauracji. W roku 1972 odrestaurowano witraż według zachowanego kartonu Stanisława Wyspiańskiego. W roku 1992 budynek powrócił do prawowitego właściciela i od tego czasu służy Towarzystwu Lekarskiemu. Możemy podziwiać doskonały przejaw dialogu z kulturową tradycją Europy, jaki podjął Wyspiański. Zarówno witraż jak i cała koncepcja wyposażenia pomieszczeń  jest świadectwem twórczego geniuszu artysty.

Opisy witrażu wg AB 2010.09.12 Bibliografia Marta Tomczyk-Maryon "Wyspiański" ze strony http://www.polskiemuzy.pl/

  

w1

Długa 34 – jeden z najpiękniejszych i najbardziej efektowny secesyjny witraż w Krakowie Krowy na pastwisku - sam budynek powstał w 1911 r. a projektował Władysław Kleinberger

  

sielskie

Długa 34 - sielskie wiejskie widoki

w3

Karmelicka 28 - piękne witraże z girlandami i medalionami. Sama kamienica pochodzi z około 1910 r.

w4

Karmelicka 28 - piękne witraże z girlandami i medalionami. Sama kamienica pochodzi z około 1910 r.

w5

Karmelicka 28 - witraż z pszczołą symbolem pracowitości

w6

 

 w7

Karmelicka 29 - dostojne witraże geometryczne z elementami roślinnymi wykonane przez Zakład Żeleńskiego idealnie pasujące do miejskiego Pałacu Pokutyńskiego - kamienica wybudowana w latach 1874-1875 wg projektu Filipa Pokutyńskiego, oficyna z 1912 roku.
Witraże wykonano w Zakładzie Żeleńskiego w 1918 r.

w8

Karmelicka 29

w9

Sobieskiego 10 – góry i grzyby

 w10

 Projektował architekt Wacław Krzyżanowski

w11

Sławkowska 12 - bardzo nietypowe witraże dla krakowskiej secesji przedstawiające ubiory kobiece. Kamienica pochodzi z lat 1912-1913 wzniesiona (na miejscu wcześniejszej) wg projektu Franciszka Mączyńskiego.
Swoją nazwę Awedykowska zawdzięcza rajcy Mikołajowi Awedykowi, który był właścicielem kamienicy w XVIII wieku. Pod koniec XIX wieku E. Dobrzyńska założyła w kamienicy "Mleczarnię Dobrzyńskiej". Prowadziła ona działalność gastronomiczną oraz sprzedaż maszyn do produkcji mleczarskiej.

w12

Sławkowska 12

w14

 Plac Szczepański 2 – irysy, symbol krakowskiej secesji

w13

 Plac Szczepański 2 - słoneczniki na tle wiejskiego krajobrazu

 w15

 Plac Szczepański 2 – sowa trzyma w szponach kosz z księgą Krakowa

w16

w17

Dunin-Wąsowicza 17.  Witraż z wiewiórkami. Kamienica z 1930 roku

w19

Piłsudskiego 39 – witraż dywanowy

w20

Św. Jana 18 Brama Floriańska

w21

Św. Jana 18 - przepiękna seria witraży przedstawiająca najpiękniejsze krakowskie zabytki architektoniczne wraz z ze strojami ludowymi, połączenie folkloru z zabytkami - pierwsze to kościółek św. Wojciecha z wieżą ratuszową w tle; w roślinnym ornamencie postaci w strojach góralskich. Witraż pochodzi z pracowni Jana Kusiaka - sama kamienica "SASINOWSKA" pochodzi z drugiej połowy XIVw., przebudowywana w XV w., 1610, połowie XVIIIw., połowie XIX w., nadbudowa III pietra 1873-1874, restauracja 1923, 1930. Witraże znajdują się w oficynie kamienicy.

w22

Basztowa 23 - przepiękny i bardzo popularny motyw roślinny - maki na polu a nad nimi motylek - sama kamienica pochodzi z 1890 r zaprojektowana przez Sławomira Odrzywolskiego.

w23

Starowiślna (nie podano numeru) – podobno ten witraż znikł…

w24

Piłsudskiego 9

w25

Piłsudskiego 9 - piękny witraż w nadświetleniu bramy wejściowej - sama kamienica z lat 1903-1906 zaprojektowana przez Beniamina Torbego, wnętrza z 1908 r. projektu Ludwika Gutmana. Prócz witraży w kamienicy zachowały się gustownie zdobione drzwi wejściowe do mieszkań.

w26

Piłsudskiego 9

w27

 

motyle

Plac Szczepański 2 - przepiękne, olbrzymie witraże, kwintesencja krakowskiej secesji, piękne maki, chabry, kłosy, a nad nimi motyle. Sama kamienica pochodzi z lat 1908-1909 wg projektu Wiktora Miarczyńskiego. Warto wspomnieć, że pierwotnie w miejscu tym znajdowało się probostwo kościoła św. Szczepana. Był to budynek dwupiętrowy, o siedmiu oknach od frontu, z wysokim dachem i półokrągłą, zasklepioną u góry bramą w środkowej części fasady. Kamienicę w 1784 r. nabył Dominik Estreicher, protoplasta krakowskiej rodziny profesorów UJ, sprowadzony do Krakowa przez Hugo Kołłątaja. W rękach Estreicherów kamienica pozostawała do połowy XIX w. Dom zburzono w 1908 r., a na jego miejscu wzniesiono nowoczesną kamienicę w stylu secesji wiedeńskiej dla przedsiębiorcy pogrzebowego J. Wolnego. Na parterze mieścił się jego zakład pogrzebowy Concordia. Kamienicę zwieńczono wyniosłym dachem z oszkloną werandą – była to przez wiele lat pracownia malarza Alojzego Siweckiego.

 

Komentarze   

0 #3 anna 2016-02-19 17:07
Oglądałam z wielką przyjemnością, bo też je zaprezentowano w pełnej krasie ale myślę, że spacer ich śladem to dobry pomysł.
Cytować
0 #2 anna 2016-02-16 09:32
Wycieczka szlakiem witraży ! Znakomity pomysł.
Bardzo bardzo
Ania Pawlus
Cytować
0 #1 Iza 2016-02-14 20:41
Jolu- stworzyłaś osobliwą fotorelację rzeczy kunsztownych do obejrzenia, które się pewnie niejednokrotnie mijało i nie zauważało. Proponuję zorganizować naszą sagową wycieczkę śladami tych adresów, w jakiś piękny letni dzień:-)))
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Joomla Template - by Joomlage.com