600002 352x500

 

 

Zygmunt Miłoszewski

Jak zawsze

Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jest rok 2013. Grażyna i Ludwik są parą małżonków po osiemdziesiątce. Obchodzą 50 rocznicę dnia, gdy po raz pierwszy uprawiali seks. Tym razem mają tak kosmiczne orgazmy, że zostają przeniesieni w czasie o te 50 lat, do roku 1963. Tak się zaczyna powieść obyczajowa Zygmunta Miłoszewskiego, specjalisty od kryminalnych opowieści o prokuratorze Szackim. Miłoszewski gdyba, tworzy alternatywną historię, w której wszystko przebiega trochę inaczej a jednak „jak zawsze”. Autor nie tylko bawi się parodiowaniem zdarzeń, ewidamentnie(!) pije do współczesności. Ostrzega. To jest powieść warszawska. Sorry, taki klimat.

Wydawca zachęca do przeczytania książki w stopce redakcyjnej w taki sposób: „Komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło.

Dla mnie była to literatura lekka, łatwa i przyjemna. Ale ostrzegam wszystkie marzycielki i marzycieli, którym wydaje się, że jakby dostali szansę jeszcze raz, to nie popełniliby tylu błędów. Nie wiem skąd autor wziął tytuł. Mnie kojarzy się z takim powiedzeniem. Mogło być pięknie a wyszło jak zawsze.

Komentarze   

0 #2 Iza 2018-03-04 17:49
Sorry. Prawidłowo Williama Whartona.
Cytować
0 #1 Iza 2018-03-04 17:44
Brzmi intrygująco; oj..., chyba sięgnę :P
Lektura przywodzi na myśl "Spóźnionych kochanków" Wortona.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Joomla Template - by Joomlage.com