Śmiech

Złapała się za głowę - 19 –ta. Zasiedzieć się aż tak w pracy. Jeszcze ten dzwonek. Któż to może być. Otworzyła.

- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie - krzyknęła pani Ela. Przebiegła szybko korytarz kierując się do szatni.
Co się jej stało, przemknęło jej przez myśl. Kiedy weszła za nią na salę usłyszała:
- Czyżby dzisiaj wszyscy zaspali czy komunikacja?

- Co się stało - zapytała ją dusząc śmiech.

- Zaspałam. Pierwszy raz od dziesięciu lat. Jak zobaczyłam, że szósta to nie łyknęłam nawet herbaty. Wystrzeliłam tak jak wstałam. Ledwo dobiegłam do autobusu kiedy ruszał. Kawa postawi mnie na nogi. Do tego ten upał.

- Proszę niech pani kończy kawę. Muszę już wyjść. Proszę iść. Zabieram się za swoją robotę.

- Zaraz będą wszyscy - odpowiedziała pani Ela.

- Pani Elu spotkamy się jutro.

- Jak to jutro, nie brałam przecież na dziś urlopu.

- Jest 7 - wieczór. Widziałyśmy się rano.

- Żartuje pani.

- Mówię poważnie, z trudem tłumiła śmiech.

- Błagam niech pani nie mówi babom. Zrobiłam z siebie idiotkę. Nie mogę kłaść się po południu.

 

- Na pewno nie powiem.

Anna Nowińska

Joomla Template - by Joomlage.com